INNE KWESTIE PRAWNE

Inne kwestie prawne związane z kompute­rem są również analizowane przy użyciu tra­dycyjnych pojęć, które nie pasują do jedynych w swoim rodzaju problemów i możliwości ery komputera. Pytanie, czy możliwy jest zestaw danych na taśmie komputerowej albo w innym urządzeniu, na którym umieszczono informacje, można rozstrzygać po ustaleniu, czy impulsy elektryczne stanowią „ulepszenie” taśmy — bez zbadania wzajemnego oddziaływania praw i obowiązków dostawcy oraz użytkownika. Czy zakaz dyskryminacji w zakresie pobieranych cen, przewidziany w ustawie Robinsona i Patmana, obejmujący produkt wyjściowy kompu­tera, można rozstrzygnąć, odpowiadając na py­tanie, czy taki produkt stanowi „towar” czy też „usługę”, zamiast dokonywać oceny w świetle istotnych argumentów ekonomicznych.Zaprawdę, subtelności w dziedzinie własności intelektualnej wydają się być celowo wymyś­lone, aby uniknąć podstawowego pytania, jak dalece zasługują na popieranie nowe formy twórczego wysiłku.

WOBEC SPECYFICZNYCH WŁAŚCIWOŚCI

Czy, wobec specy­ficznych właściwości oprogramowania, ma rze­czywiście sens nakładanie przez jeden stan po­datku od własności na ruchomościach w odnie­sieniu do programu dla systemu prowadzenia badań prawniczych, służącego adwokatom w skali całego państwa lub w skali międzynaro­dowej, tylko po prostu dlatego, że hardware znajduje się w jego granicach? Czy tego rodza­ju podatek nie byłby nieuzasadnionym obcią­żeniem dla handlu międzystanowego lub mię­dzynarodowego? Czy mogłoby to skłonić wła­ściciela do przeniesienia swego hardware w in­ne miejsce (nawet jeśli z innych względów po­stępowanie takie byłoby nieekonomiczne) albo do zakupienia jirmware, mimo że software był­by bardziej użyteczny? Czy wielkość podatku nie powinna być określana przy uwzględnieniu takich momentów, jak słuszność proponowa­nych obciążeń podatkowych w porównaniu z po­datkiem nakładanym na inne przedmioty ma­jątkowe i działalność handlową oraz korzyści gospodarcze i społeczne, które będą uzyskiwane dzięki popieraniu przemysłu komputerowego?

W ODWROTNEJ SYTUACJI

W odwrotnej sytuacji, gdy „wartość” mierzona będzie liczbą kopii, jak to dzieje się zwykle z innymi produktami, posiadacz komputera może wykonać natychmiast milion reprodukcji. Niemal każdy tradycyjny test lub analiza wy­kazują podobne wady. Naprawdę, jeśli problem software zbyt się rozrośnie, instrukcje będą mo­gły być magazynowane w na pół trwałej pa­mięci samego komputera. (Określa się to jako firmware, czyli produkt, który posiada cechy zarówno hardware, jak i software.)Wszystkie dotychczasowe argumenty nie zo­stały wysunięte po to, by twierdzić, że oprogramowanie nie powinno podlegać opodatko­waniu, lecz aby podkreślić konieczność pu­blicznego rozważenia i przedyskutowania pod­stawowych zjawisk ekonomicznych i społecz­nych występujących przy rozwiązywaniu za­gadnień dotyczących tego nowego i absolutnie bezprecedensowego tworu.

W HANDLOWYM SYSTEMIE

W takim handlowym systemie abonenckim klienci z całego świata mogą porozumiewać się bez ograniczeń z centralną stacją komputerową sprzedawcy. Każdy z nich ma prawo używać programu sprzedawcy, a w pewnych wypad­kach udzielić innym licencji na jego użytkowanie. Klienci nie wiedzą i nie przywiązują wagi do tego, gdzie zlokalizowane są fizyczne urzą­dzenia komputerowe, a jeszcze mniej obchodzi ich to, gdzie może znajdować się w danym mo­mencie software. Jeśli Kalifornia nałoży poda­tek na oprogramowanie, sprzedawca może przenieść swe komputery do Newady, Meksy­ku, Kanady albo poza trzymilowy pas wód przy­brzeżnych. Jeśli podatek jest nakładany na przykład każdego 1 kwietnia o godz. 0,01, może on poprzedniego dnia wymazać wszystkie taś­my, tarcze, bębny i inne formy podlegającego podatkowi produktu, zmagazynować software w innym stanie (a nawet przypuszczalnie na krążącym satelicie) i odtworzyć to następnego dnia w identycznej, jak uprzednio, postaci.

TYPOWE ZASTOSOWANIE PROGRAMU

Rozważmy, na przykład, typowe zastosowa­nie programu w systemie abonenckim (time sharing application). W systemie takim, funk­cjonujące w komputerze części procesora (cen­tralnej jednostki przetwarzającej) są podzielo­ne na ogromną ilość maleńkich kadrów czaso­wych, trwających milisekundy albo nawet mi­krosekundy (tysięczne albo milionowe części sekundy). Te kadry czasowe są rozdzielane ko­lejno między wielu odległych klientów, którzy stawiają pytania i otrzymują odpowiedzi za po­średnictwem stacji końcowych, przypominają­cych klawiatury alfanumeryczne powiązane z ekranami telewizyjnymi w systemie LEXIS. Stacje końcowe połączone są z komputerem przy pomocy linii telefonicznych. Chociaż każ­dy użytkownik dzieli komputer z wieloma in­nymi klientami, urządzenia wejścia i wyjścia obsługiwane przez człowieka działają o tyle wolniej w porównaniu z elektronową prędkoś­cią procesora, że odpowiedzi komputera wyda­ją się być, praktycznie rzecz biorąc, natychmia­stowe. Każdy użytkownik działa więc w taki sposób, jak gdyby miał komputer do wyłącznej dyspozycji.

POSŁUGIWANIE SIĘ POJĘCIAMI

Wydaje się to dosyć logiczne do chwili, kiedy zacznie się doceniać, jak bardzo software różni się od innych znanych nam dotąd uprawnień majątkowych i jak nonsensowne są tu próby posługiwania się pojęciami, które nadają się do zastosowania jedynie w zupełnie innym kon­tekście. Program jest bowiem wszędobylski, korzysta z niego — często równocześnie — tak wiele różnych jednostek, że traci on niemal całkowicie znaczenie tradycyjne pojęcia „tytu­łu prawnego” lub „własności”. Jest to przy tym przedmiot o wartości tak niepewnej, że aż cza­sem iluzorycznej i mający formę, która w mgnieniu oka może zostać przekształcona i przesłana w inne miejsce niemal z prędkością światła.

KLUCZOWE ZAGADNIENIE

Nic więc dziwnego, że mając do czynienia z tak cennym majątkiem, znajdujące się w tarapa­tach finansowych władze stanowe i lokalne za­czynają poświęcać uwagę jego opodatkowaniu.Jednym z kluczowych aktualnych zagadnień prawnych jest możliwość zastosowania obowią­zującego w Kalifornii podatku od własności na tzw. „rzeczach fizycznych” do oprogramowania (software). Powstałe na tym tle spory koncen­trują się naturalnie wokół zagadnienia, czy software stanowi rzecz fizyczną czy dobro nie­materialne; jeśli jest to rzecz fizyczna, to w celu opodatkowania należy określić situs albo miejsce jego położenia w chwili dokonania wy­miaru (zwykle jest to ściśle oznaczony dzień i godzina), ustalić, kto jest właścicielem progra­mu, aby zidentyfikować podatnika, i znać war­tość programu, aby ustalić wysokość podatku.

WYPOSAŻONA MASZYNA

Dopiero maszyna wyposażona w program ożywia się i zaczyna wytwarzać swój produkt wyjściowy (output). Programy dla komputerów to dziedzina gospo­darki, reprezentująca wiele miliardów dola­rów. Gdy nastąpi pełne jej oderwanie od ope­racji producentów zintegrowanych systemów („zerwanie więzów”), może ona znacznie prze­kroczyć 10 miliardów dolarów rocznie i „prze­rosnąć” przemysł produkujący urządzenia fi­zyczne komputera (hardware). Właśnie w dzie­dzinie programowania należy się najprawdo­podobniej spodziewać przyszłego przełomu w informatyce, który pozwoli porozumiewać się człowiekowi z komputerem przy użyciu czegoś dużo bardziej zbliżanego do zwykłego języka pisanego niż obecnie opłacalny ekonomicznie ję­zyk maszyny, a także upraszczającego komuni­kację przy użyciu środków audiowizualnych.