PATENTOWANE PROGRAMY

Jednakże sędzia Wi­liam O. Douglas, przemawiający w imieniu jed­nomyślnego sądu (ale złożonego tylko z sześciu sędziów), używając argumentacji mającej szcze­gólny związek z tematem tej książki, oświad­czył:Jeśli te programy będą patentowane, wyłonią się poważne problemy, które rozstrzygać mogą tylko ko­misje Kongresu, albowiem konieczne są tu szerokie kompetencje do zbadania zagadnienia, łącznie z prze­słuchaniami, które miałyby na celu przedyskutowanie szerokiego wachlarza poglądów osób zajmujących się tego rodzaju działalnością. W końcu 1973 r. konferowałem na ten temat W Polsce z członkami Instytutu Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej na Uniwer­sytecie Jagiellońskim w Krakowie.

TWORZONA SZTUKA

Sztuka tworzona przy użyciu komputera jest zatem podobna do drzeworytu odbitego za pomocą sporządzonej przez czło­wieka drewnianej matrycy, a zatem powinna być dokładnie tak samo traktowana.Chociaż taka będzie prawdopodobnie odpo­wiedź, gdy problem ten stanie się w końcu przedmiotem zainteresowania, nawet w tej dziedzinie istnieje wiele pytań. W jedynej opi­nii, wydanej w związku z zagadnieniem doty­czącym głównie przemysłu komputerowego, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że pewien szczególny rodzaj oprogramowania nie został objęty przez obowiązujące ustawo­dawstwo patentowe. Oczywiście większość dzieł sztuki jest objęta prawem autorskim, a nie patentowym, precedens dotyczy więc tylko tej ostatniej formy ochrony.

SKOMPUTERYZOWANY SYSTEM

Skom­puteryzowany system marketingu powiąże jed­nostki łańcucha dystrybucyjnego w równie zwarty układ. Funkcjonujące już obecnie sy­stemy usług komputerowych wiążą wchodzące w ich skład segmenty ekonomiczne w taki spo­sób, że poszczególne człony są z reguły pozba­wione możliwości samodzielnego działania. Z uwagi na ich wizajemne więzi ekonomiczne oraz zespolenie z komputerem, system działa bardzo wydajnie, ale równocześnie jego części składo­we nie mogą po prostu funkcjonować niezależ­nie od siebie. Nie można ich także zastąpić działalnością człowieka lub innym mechanicz­nym urządzeniem.

PUBLICZNE USŁUGI KOMPUTEROWE

Warto przy­pomnieć, że izby adwokackie odnosiły najwięk­sze sukcesy w dziedzinie finansowania i budo­wania ogromnych centrów prawniczych oraz innych budynków i instytucji. Zanim jednak sprawa przybierze taki obrót, patronujące te­mu przedsięwzięciu organizacje rządowe i qua- si-rządowe muszą uznać, że ich obowiązkiem jest dostarczanie usług komputerowych w taki sposób, aby służyło to całemu społeczeństwu, zamiast niesprawiedliwie przysparzać korzyści jakiejkolwiek grupie. Dalsza reguła dotycząca korzystania z komputera brzmi:Publiczne usługi komputerowe: Usługi komputerowe organizowane pod patrona­tem instytucji rządowych lub ogranizacji quasi-publicznych muszą być świadczone na warunkach zapewniających ich rzetel­ną i sprawiedliwą dystrybucję w społe­czeństwie.

PRAWO DO POMOCY PRAWNEJ

Wielu z nas uważa, że konstytucyjne prawo do pomocy prawnej jest codziennie naruszane w naszych sądach karnych, gdzie oskarżeni są przydzielani adwokatom (albo czasem sami nie­roztropnie ich wybierają) nie mającym żadnych kwalifikacji poza tytułem i uprawnieniem do wykonywania zawodu. LEXIS nie rozwiązuje może w pełni problemu, lecz z pewnością sta­nowi szansę zredukowania nierówności między narzędziami prowadzenia badań dostępnymi dl& bogatego i biednego prawnika oraz między usługami prawniczymi, z których korzystają bogaty i biedny klient. Wynik sporów i oskar­żeń może stać się bardziej zależny od oceny meritum samej sprawy, a mniej od jakości re­prezentacji prawnej.

SYSTEM INFORMACYJNY

Amerykański Instytut Żelaza i Stali ogłosił swój system informacyjny dla klientów branży stalowniczej SCCS (Steel Customer Communi- cation System) obliczony na standaryzację no­menklatury wszystkich produktów stalowych, dzięki czemu odbiorcy zamawiając towar będą używali jednolitego nazewnictwa wyrobów. Na początku marca 1974 r. instytut ten opracował nowy kod w języku informatycznym dla zamó­wień dokonywanych za pośrednictwem kompu­tera, znany pod nazwą COMPORD, który tłu­maczy SCCS na język maszyny matematycznej. Przemysł spożywczy przyjął już tzw. Po­wszechny Kodeks Towarowy, posługujący się pionowymi paseczkami ozdobnymi, które iden­tyfikują trafiające na półki sklepów produkty oraz ich producentów. Chodzi tu o to, aby do końca 1975 r. niemal wszystkie pakowane fa­brycznie produkty żywnościowe były zaopa­trzone w symbole wydrukowane uprzednio przez producentów.

OCHRONA SFER ŻYCIA

Jednakże kontury tych rozwiązań zo­stały naszkicowane bardzo ogólnie, z pominię­ciem tak trudnych i kłopotliwych pytań, jak np. jakie typy przedsiębiorstw świadczących publi­czne usługi komputerowe winny podlegać kon­troli administracyjnej? Jest rzeczą oczywistą, że gigantyczny, międzynarodowy lub między- stanowy zakład publicznych usług komputero­wych, mający dostarczyć informacji kredyto­wych o 100 milionach ludzi, podlegałby kontroli administracyjnej; powinno to być równie oczy­wiste jak to, że mały, lokalny zakład usług komputerowych podlegałby tylko minimalnym ograniczeniom. Pomiędzy tymi skrajnymi przy­padkami rozciąga się wielka sfera niejasności, kryjąca odpowiedź na pytanie, które z rozwią­zań nie powinny być nawet proponowane przed dokonaniem solidnych badań.

PRAWO DO TAJEMNICY

Na przykład prawo do tajemnicy sfery życia prywatnego, stanowiące tylko jeden aspekt za­gadnienia banku informacji, jest w dużej mie­rze odwrotną stroną medalu prawa do informa­cji. W wielu sytuacjach prawo do tajemnicy wolność informacji wykluczają się wzajem­nie. Każda próba wyeliminowania potencjalnie deprymującego wpływu banku informacji na poczucie wolności jednostki może pozostawać w kolizji z kompetencjami policji i prawem spo­łeczeństwa do bezpieczeństwa i zdrowia.W starciu, które nie miało nic wspólnego z wpływem komputera na nasze życie handlo­we, doszło do frontalnego zderzenia przepisów prawnych wymierzonych przeciw zniesławieniu popełnionemu słowem lub na piśmie z zasadą wolności prasy.

Komputer w domu

Obecnie spotkanie z osobą, która nie posiada komputera w domu jest rzadkością. Spotkanie natomiast z dzieckiem, które nigdy nie miało styczności z komputerem graniczy prawie z cudem i wcale nie jest to wyolbrzymiane stwierdzenie. Wiadomo, że niektórzy nie chcą po prostu mieć owego sprzętu w domu, choć takowych ludzi, jak na lekarstwo. Można również spotkać się z sytuacją kiedy to daną osobę, tudzież rodzinę nie stać na wydatek tego typu, jednak w dzisiejszych czasach, kiedy to bezrobocie w naszym kraju jest zdecydowanie mniejsze niż kilka lat temu, tak naprawdę to już nie pracownicy szukają pracodawcy, a pracodawcy pracowników i może brzmi to bardzo zawile wystarczy, troszkę logicznego podejścia do sprawy, a z pewnością rozjaśni się nam cały obraz. Tak więc pracując w danej firmie, czy też zakładając własną, posiadamy pewne dochody, czasami nawet i nadwyżki, które to możemy zainwestować w różne rzeczy, jedni inwestują w siebie, drudzy pomnażają owe pieniądze, a jeszcze inni dokupują jakieś rzeczy do własnego domu, jak na przykład wcześniej wspomniany komputer. Jeśli naprawdę czegoś pragniemy z całych sił, jesteśmy w stanie zrobić bardzo wiele, aby to zdobyć, oczywiście są pewne granice, których mimo wszystko złamać nie możemy. Nawet jeśli jesteśmy jeszcze młodymi ludźmi, możemy w wakacje zatrudnić się do pracy sezonowej, aby mieć jakieś pieniądze czy to na nową „empetrójkę”, czy też rower. Należy także przy tym pamiętać, iż: „Każda praca jest dobra, o ile jest dobrze wykonywana” oraz „Żadna praca nie hańbi, każda męczy”, tak więc trochę samozaparcia i chęci musimy posiadać!

Tags: , ,

Jak bronić swój komputer przed zagrożeniami?

W internecie spędzamy coraz więcej czasu. Pomimo tego, że w jego przestrzeni czujemy się wyjątkowo dobrze, znajdując w niej wszystko, czego potrzebujemy, nie możemy zapominać o tym, że czekają na nas również poważne zagrożenia, jakimi są wszelkiego rodzaju wirusy atakujące komputer, spowalniające jego pracę i przyczyniające się do utraty nieraz bardzo ważnych i poufnych informacji. W dobie, kiedy wiele spraw, w tym także transakcji pieniężnych dokonujemy drogą elektroniczną, szczególnie ważne jest to, by właściwie zabezpieczyć się przed wszelkiego rodzaju wirtualnymi zagrożeniami – mogą one wszak odbić się również na naszym realnym życiu. Z całą pewnością najważniejszą rzeczą jest zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania, które ustrzeże nas przed wirusami oraz aplikacjami szpiegującymi nasze ruchy w sieci. Poza tym, nie wolno zapominać o tym, by nie odwiedzać podejrzanych stron – najczęściej za takie uchodzą niektóre serwisy wymiany plików oraz portale pornograficzne – to właśnie za ich pośrednictwem najwięcej komputerów zaraża się wirusem.

Tags: , , ,

INNE KWESTIE PRAWNE

Inne kwestie prawne związane z kompute­rem są również analizowane przy użyciu tra­dycyjnych pojęć, które nie pasują do jedynych w swoim rodzaju problemów i możliwości ery komputera. Pytanie, czy możliwy jest zestaw danych na taśmie komputerowej albo w innym urządzeniu, na którym umieszczono informacje, można rozstrzygać po ustaleniu, czy impulsy elektryczne stanowią „ulepszenie” taśmy — bez zbadania wzajemnego oddziaływania praw i obowiązków dostawcy oraz użytkownika. Czy zakaz dyskryminacji w zakresie pobieranych cen, przewidziany w ustawie Robinsona i Patmana, obejmujący produkt wyjściowy kompu­tera, można rozstrzygnąć, odpowiadając na py­tanie, czy taki produkt stanowi „towar” czy też „usługę”, zamiast dokonywać oceny w świetle istotnych argumentów ekonomicznych.Zaprawdę, subtelności w dziedzinie własności intelektualnej wydają się być celowo wymyś­lone, aby uniknąć podstawowego pytania, jak dalece zasługują na popieranie nowe formy twórczego wysiłku.

WOBEC SPECYFICZNYCH WŁAŚCIWOŚCI

Czy, wobec specy­ficznych właściwości oprogramowania, ma rze­czywiście sens nakładanie przez jeden stan po­datku od własności na ruchomościach w odnie­sieniu do programu dla systemu prowadzenia badań prawniczych, służącego adwokatom w skali całego państwa lub w skali międzynaro­dowej, tylko po prostu dlatego, że hardware znajduje się w jego granicach? Czy tego rodza­ju podatek nie byłby nieuzasadnionym obcią­żeniem dla handlu międzystanowego lub mię­dzynarodowego? Czy mogłoby to skłonić wła­ściciela do przeniesienia swego hardware w in­ne miejsce (nawet jeśli z innych względów po­stępowanie takie byłoby nieekonomiczne) albo do zakupienia jirmware, mimo że software był­by bardziej użyteczny? Czy wielkość podatku nie powinna być określana przy uwzględnieniu takich momentów, jak słuszność proponowa­nych obciążeń podatkowych w porównaniu z po­datkiem nakładanym na inne przedmioty ma­jątkowe i działalność handlową oraz korzyści gospodarcze i społeczne, które będą uzyskiwane dzięki popieraniu przemysłu komputerowego?

W ODWROTNEJ SYTUACJI

W odwrotnej sytuacji, gdy „wartość” mierzona będzie liczbą kopii, jak to dzieje się zwykle z innymi produktami, posiadacz komputera może wykonać natychmiast milion reprodukcji. Niemal każdy tradycyjny test lub analiza wy­kazują podobne wady. Naprawdę, jeśli problem software zbyt się rozrośnie, instrukcje będą mo­gły być magazynowane w na pół trwałej pa­mięci samego komputera. (Określa się to jako firmware, czyli produkt, który posiada cechy zarówno hardware, jak i software.)Wszystkie dotychczasowe argumenty nie zo­stały wysunięte po to, by twierdzić, że oprogramowanie nie powinno podlegać opodatko­waniu, lecz aby podkreślić konieczność pu­blicznego rozważenia i przedyskutowania pod­stawowych zjawisk ekonomicznych i społecz­nych występujących przy rozwiązywaniu za­gadnień dotyczących tego nowego i absolutnie bezprecedensowego tworu.

W HANDLOWYM SYSTEMIE

W takim handlowym systemie abonenckim klienci z całego świata mogą porozumiewać się bez ograniczeń z centralną stacją komputerową sprzedawcy. Każdy z nich ma prawo używać programu sprzedawcy, a w pewnych wypad­kach udzielić innym licencji na jego użytkowanie. Klienci nie wiedzą i nie przywiązują wagi do tego, gdzie zlokalizowane są fizyczne urzą­dzenia komputerowe, a jeszcze mniej obchodzi ich to, gdzie może znajdować się w danym mo­mencie software. Jeśli Kalifornia nałoży poda­tek na oprogramowanie, sprzedawca może przenieść swe komputery do Newady, Meksy­ku, Kanady albo poza trzymilowy pas wód przy­brzeżnych. Jeśli podatek jest nakładany na przykład każdego 1 kwietnia o godz. 0,01, może on poprzedniego dnia wymazać wszystkie taś­my, tarcze, bębny i inne formy podlegającego podatkowi produktu, zmagazynować software w innym stanie (a nawet przypuszczalnie na krążącym satelicie) i odtworzyć to następnego dnia w identycznej, jak uprzednio, postaci.

TYPOWE ZASTOSOWANIE PROGRAMU

Rozważmy, na przykład, typowe zastosowa­nie programu w systemie abonenckim (time sharing application). W systemie takim, funk­cjonujące w komputerze części procesora (cen­tralnej jednostki przetwarzającej) są podzielo­ne na ogromną ilość maleńkich kadrów czaso­wych, trwających milisekundy albo nawet mi­krosekundy (tysięczne albo milionowe części sekundy). Te kadry czasowe są rozdzielane ko­lejno między wielu odległych klientów, którzy stawiają pytania i otrzymują odpowiedzi za po­średnictwem stacji końcowych, przypominają­cych klawiatury alfanumeryczne powiązane z ekranami telewizyjnymi w systemie LEXIS. Stacje końcowe połączone są z komputerem przy pomocy linii telefonicznych. Chociaż każ­dy użytkownik dzieli komputer z wieloma in­nymi klientami, urządzenia wejścia i wyjścia obsługiwane przez człowieka działają o tyle wolniej w porównaniu z elektronową prędkoś­cią procesora, że odpowiedzi komputera wyda­ją się być, praktycznie rzecz biorąc, natychmia­stowe. Każdy użytkownik działa więc w taki sposób, jak gdyby miał komputer do wyłącznej dyspozycji.

POSŁUGIWANIE SIĘ POJĘCIAMI

Wydaje się to dosyć logiczne do chwili, kiedy zacznie się doceniać, jak bardzo software różni się od innych znanych nam dotąd uprawnień majątkowych i jak nonsensowne są tu próby posługiwania się pojęciami, które nadają się do zastosowania jedynie w zupełnie innym kon­tekście. Program jest bowiem wszędobylski, korzysta z niego — często równocześnie — tak wiele różnych jednostek, że traci on niemal całkowicie znaczenie tradycyjne pojęcia „tytu­łu prawnego” lub „własności”. Jest to przy tym przedmiot o wartości tak niepewnej, że aż cza­sem iluzorycznej i mający formę, która w mgnieniu oka może zostać przekształcona i przesłana w inne miejsce niemal z prędkością światła.

KLUCZOWE ZAGADNIENIE

Nic więc dziwnego, że mając do czynienia z tak cennym majątkiem, znajdujące się w tarapa­tach finansowych władze stanowe i lokalne za­czynają poświęcać uwagę jego opodatkowaniu.Jednym z kluczowych aktualnych zagadnień prawnych jest możliwość zastosowania obowią­zującego w Kalifornii podatku od własności na tzw. „rzeczach fizycznych” do oprogramowania (software). Powstałe na tym tle spory koncen­trują się naturalnie wokół zagadnienia, czy software stanowi rzecz fizyczną czy dobro nie­materialne; jeśli jest to rzecz fizyczna, to w celu opodatkowania należy określić situs albo miejsce jego położenia w chwili dokonania wy­miaru (zwykle jest to ściśle oznaczony dzień i godzina), ustalić, kto jest właścicielem progra­mu, aby zidentyfikować podatnika, i znać war­tość programu, aby ustalić wysokość podatku.

WYPOSAŻONA MASZYNA

Dopiero maszyna wyposażona w program ożywia się i zaczyna wytwarzać swój produkt wyjściowy (output). Programy dla komputerów to dziedzina gospo­darki, reprezentująca wiele miliardów dola­rów. Gdy nastąpi pełne jej oderwanie od ope­racji producentów zintegrowanych systemów („zerwanie więzów”), może ona znacznie prze­kroczyć 10 miliardów dolarów rocznie i „prze­rosnąć” przemysł produkujący urządzenia fi­zyczne komputera (hardware). Właśnie w dzie­dzinie programowania należy się najprawdo­podobniej spodziewać przyszłego przełomu w informatyce, który pozwoli porozumiewać się człowiekowi z komputerem przy użyciu czegoś dużo bardziej zbliżanego do zwykłego języka pisanego niż obecnie opłacalny ekonomicznie ję­zyk maszyny, a także upraszczającego komuni­kację przy użyciu środków audiowizualnych.