NA PODSTAWIE OCENY

Pokazywał mi fotografie swych wnuków i siebie z papieżem w Watykanie. Tragedia publicznego procesu i wywołane tym szkodliwe następstwa dla jego rodziny i reputacji rzeczywiście wyciskały mu łzy z oczu. Przynajmniej z jego punktu widze­nia, wszystko, co dotychczas uczynił, stanowiło produkt jego własnego szczególnego środowis­ka i było w pełni usprawiedliwione okolicznoś­ciami. Wszystko dyktowały normy moralne, w których go wychowywano i w których żył, zaś konflikt z prawami tak odmiennego społeczeń­stwa nie czyniły jego postępowania moralnie złym. Naprawdę, na podstawie subiektywnej oceny własnego wizerunku w okresie 25 lat doświad­czeń z ludźmi, oskarżonymi o przestępstwa kar­ne, oszustwo, niewierność małżeńską, wprowa­dzenia w błąd, i inne niezliczone formy nagan­nego zachowania, mogę oświadczyć zgodnie z prawdą, że w pewnym sensie „nigdy nie spot­kałem złego kryminalisty”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, nazywam się Kacper i witam Cię serdecznie na moim blogu. Treści, które wrzucam do sieci są związane bezpośrednio z tematami technicznymi i nowinkami technologicznymi. Jeśli jesteś hobbystą takim jak ja, serdecznie zapraszam Cię do lektury wpisów!