NIE MA PRZESZKÓD

Nie ma przeszkód technicznych, aby umieś­cić jakieś dzieło literackie w skomputeryzowa­nym banku danych i następnie spowodować, aby komputer dokonywał elektronicznego prze­glądu (rzucił okiem) i reprodukował niemal na­tychmiast dowolny fragment utworu. Niektórzy twierdzą, że takie „przeglądanie” nie narusza praw autorskich w stopniu większym niż czy­tanie książki. Dla prac o charakterze informa­cyjnym, takich jak np. książki mej małżonki poświęcone okrętom, teza o nienaruszalności praw autorskich mogłaby oznaczać, że dla wy­dawcy przestał istnieć tradycyjny rynek zby­tu. Któż bowiem pragnąłby wówczas kupować drogie i zajmujące wiele miejsca publikacje, skoro istotne informacje dotyczące wielkości, opisu technicznego i położenia danego statku byłyby dostępne za kilka centów via telefon?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, nazywam się Kacper i witam Cię serdecznie na moim blogu. Treści, które wrzucam do sieci są związane bezpośrednio z tematami technicznymi i nowinkami technologicznymi. Jeśli jesteś hobbystą takim jak ja, serdecznie zapraszam Cię do lektury wpisów!