POSŁUGIWANIE SIĘ POJĘCIAMI

Wydaje się to dosyć logiczne do chwili, kiedy zacznie się doceniać, jak bardzo software różni się od innych znanych nam dotąd uprawnień majątkowych i jak nonsensowne są tu próby posługiwania się pojęciami, które nadają się do zastosowania jedynie w zupełnie innym kon­tekście. Program jest bowiem wszędobylski, korzysta z niego — często równocześnie — tak wiele różnych jednostek, że traci on niemal całkowicie znaczenie tradycyjne pojęcia „tytu­łu prawnego” lub „własności”. Jest to przy tym przedmiot o wartości tak niepewnej, że aż cza­sem iluzorycznej i mający formę, która w mgnieniu oka może zostać przekształcona i przesłana w inne miejsce niemal z prędkością światła.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, nazywam się Kacper i witam Cię serdecznie na moim blogu. Treści, które wrzucam do sieci są związane bezpośrednio z tematami technicznymi i nowinkami technologicznymi. Jeśli jesteś hobbystą takim jak ja, serdecznie zapraszam Cię do lektury wpisów!